04.08.2008, 19:02
Pamiętają o Marku
6 listopada 1992 roku Marek Włodarczyk – jeden z najzdolniejszych tenisistów pochodzących z Warmii i Mazur – zasłabł podczas treningu biegowego. Zmarł, zanim nadeszła pomoc. Wojciech Włodarczyk włożył do trumny rakietę i kilka piłek, a po roku – dzięki pomocy całego środowiska sportowego Olsztyna – zorganizował zawody poświęcone pamięci syna. Właśnie zaczął się XVI Memoriał Marka Włodarczyka.
W miniony weekend amatorzy rywalizowali w pięciu konkurencjach. Najbardziej prestiżową – czyli singla open – wygrał Robert Peszke, pokonując w finale Michała Boraczyńskiego 6:2, 6:1. Identycznym wynikiem zakończyło się najważniejsze spotkanie w kategorii ponad 45 lat – Tomasz Wawrzyniak zwyciężył w nim Waldemara Szmalca. Zwolenników bardziej zaciętych pojedynków musiał zadowolić finał w kategorii +55, w którym Lesław Markowicz uporał się z Jerzym Skrzypczykiem dopiero w tie breaku trzeciego seta – 6:0, 3:6, 7:6(3).
Także w deblu bardziej emocjonujące mecze toczyli najstarsi tenisiści. Lesław Markowicz i Waldemar Szmalc (+45) minimalnie pokonali Mirosława Badurę i Ryszarda Jabłońskiego 6:4, 3:6, 10-8. Krzysztofowi Badurkowi i Ryszardowi Sosnowskiemu do zwycięstwa nad Andrzejem Dembowskim i Robertem Laskowskim (open) wystarczyły dwie, ale wyrównane partie – 6:4, 6:4.
Memoriał potrwa aż do 17 sierpnia. Zakończy go zawodowy turniej kobiet w Iławie. Wcześniej rywalizować będzie młodzież.
x x x
Zwycięzcy Grand Prix atp w Bełchatowie – Piotr Jaros w kategorii otwartej oraz Janusz Słomiński wśród 50-latków i starszych – nie mieli większych problemów i nie stracili nawet seta. Krystian Kołodziejczuk i Jarosław Wolniak półfinałowe porażki w półfinałach open powetowali sobie wygrywając debla.
x x x
Również w Częstochowie, podczas I Memoriału Józefa Celta, gra podwójna miała działanie kojące po porażce w singlu. Dariusz Chmielewski i Artur Matuszewski osobno odpadli w pierwszej rundzie, lecz drugiej szansy – już wspólnie – nie zmarnowali. W finale pokonali 6:3, 6:2 Leszka Królaka i Mateusza Rozumka, którym los kazał się spotkać także po przeciwnych stronach siatki (6:2, 6:0 wygrał ten pierwszy).
W finale singla – po bardzo zaciętej walce – Tomasz Malmiga zwyciężył Wojciecha Sawickiego 6:3, 5:7, 6:2.
x x x
Do turnieju Fischer Cup w Warszawie – mającego formułę otwartą – zgłosiły się dwie panie. Daria Zawadzka była bardzo bliska zwycięstwa w pierwszej rundzie kategorii open, lecz przegrała z Markiem Figurskim 0:6, 6:4, 7-10. Ta część zawodów, od początku do końca rozgrywana systemem pucharowym, przyniosła sukces Rafałowi Sitarzowi – w finale 6:1, 6:0 z Pawłem Grelą.
W kategorii +45 wystąpiła Wanda Narojek. Wprawdzie przegrała oba pojedynki grupowe i nie awansowała do półfinału, lecz i tak była zadowolona – rywalizując z mężczyznami sprawdziła formę przed wyjazdem na mistrzostwa świata amatorów. Pierwsze miejsce zajął Błażej Załuska.
x x x
Maciej Pieczonka, zwycięzca turnieju w Gdańsku, musiał się tak napracować, jakby to był turniej ATP, a nie atp. Drabinka na 32 zawodników, żadnego miejsca wolnego, ośmiu rozstawionych – to się nie zdarza co tydzień.
I jak u zawodowców – nie zabrakło niespodzianek. W drodze do ćwierćfinałów odpadli Jarosław Fiedorowicz (nr 2) i Jacek Piętka (5). O największe zadbał Bartosz Wysocki, który pokonał Piętkę oraz Macieja Majchrowicza (3). Przegrał dopiero w półfinale z Dariuszem Gajewskim (7). Mecz o tytuł zakończył się zwycięstwem Pieczonki 6:0, 6:4.
x x x
Uczestnicy Grand Prix atp w Rzeszowie podzielili się na dwie grupy. W kategorii open od początku wszystko zmierzało do finału z udziałem najwyżej rozstawionych. I kiedy już do tego spotkania doszło, Łukasz Puk (nr 1) pokonał Konrada Kolbusza (2) 6:1, 6:0.
Panowie liczący sobie przynajmniej 40 wiosen aż tak bardzo nie przywiązywali się do przedturniejowej hierarchii. Zbigniew Rzepka (7) w ćwierćfinale wyeliminował Andrzeja Moczka (1) 6:1, 6:1, a następnie Aleksandra Tora (3) 6:1, 6:0. Nie sprostał dopiero Dariuszowi Gąbce (2), ulegając mu w meczu naprawdę godnym finału – 4:6, 6:3, 5:7.
W turnieju deblowym zwyciężyli Jarosław Dobosz i Jacek Luchowski, którzy pokonali Krzysztofa Karwańskiego i Konrada Kolbusza 3:6, 7:6, 10-4.
