Napisz do nas!Oficjalna witryna internetowa amatorskiego tenisa polskiego  
   
  atp - O nasatp - Newsyatp - Kalendarzatp - Rankingiatp - Zawodnicyatp - Turniejeatp - Ośrodki tenisoweatp - Pliki do pobraniaatp - O nas  
 
Szukaj w atp Newsy Zawodnicy Turnieje atp - Sponsorzyatp - Partnerzyatp - Patroni Medialni
 
 
 
 
Idźcie tą drogą - newsletter nr 4/2010
27.01.2010, 12:34

Idźcie tą drogą - newsletter nr 4/2010

Trochę przypadkiem wpadł nam w monitor artykuł o Rayu Aparicio. Ten pan ma 91 lat i ciągle gra w tenisa. Zaczął równo 40 lat temu. Teraz trenuje dwa razy w tygodniu w kilkunastoosobowej grupie, w której najmłodszy dopiero przekroczył czterdziestkę. To co, że w Kalifornii? Morał z tej lektury taki, że nigdy nie jest za późno, żeby kupić sobie rakietę, a potem robić z niej właściwy użytek.
Uczestnicy turnieju Pomarańczowej Alternatywy na kortach ST Tie Break Warszawa właśnie ruszyli tą drogą. Rakiety mają od niedawna, jeszcze nie wiedzą wszystkiego o posługiwaniu się nimi, ale zapału, dobrych chęci i animuszu można im tylko zazdrościć. Zwycięzcy, Bogdanowi Wyciszkiewiczowi, oczywiście gratulujemy, zaś pozostałych uspokajamy – nie od razu Kraków zbudowano i nie od razu Łukasz Kubot awansował do pierwszej setki ATP. Zalecamy cierpliwość przechodzącą w wytrwałość.

Zwycięstwo prawie bezwonne
Ci z „pomarańczowych”, którzy przyjechali na korty trochę wcześniej, mogli podejrzeć, jak grają bardziej zaawansowani, bo właśnie kończył się kolejny turniej z cyklu Jak Cudnie Gra Południe. W ten weekend najcudniej i najskuteczniej grał Rafał Kołodziejski. W żadnym z czterech meczów grupowych nawet nie poczuł zapachu kłopotów, natomiast w ćwierć- i półfinale odprawił rywali po 9:1. Dopiero w ostatnim pojedynku musiał się bardziej natrudzić. Trochę się narobił, ale wygrał z Robertem Laskowskim 6:4, 6:4.

Ku pamięci
A na kortach KT Break – też w Warszawie – spotkali się amatorzy-juniorzy. Jeśli założymy, że im dalej odejdziemy od zawodowstwa, tym ważniejsza jest przyjemność grania, a wyniki spadają na dalszy plan, to uznamy, że największą frajdę miał Maks Czeczotko. Choćby z tego powodu, iż miał udział w dwóch najbardziej zaciętych meczach tych zawodów. Najpierw, w półfinale, pokonał Roberta Chychłowskiego 6:3, 4:6, 10-6. Następnie, żeby lepiej zapamiętać, że sport to nie tylko radość po zwycięstwach, przegrał z Mateuszem Antczakiem 1:6, 6:4, 5-10.
Pan Aparicio, gdyby jakimś cudem dowiedział się o tym turnieju, to na pewno zazdrościłby jego uczestnikom, że tak wcześnie odkryli uroki tenisa.

Komunikaty
– ATP przypomina, że 31 stycznia mija termin zgłaszania drużyn (składy imienne do 31 marca) do rozgrywek ligowych w sezonie 2010.
– Na posiadaczy złotych licencji czeka 30 bezpłatnych karnetów na mecz Pucharu Federacji Polska – Belgia (z udziałem m.in. Agnieszki Radwańskiej i Yaniny Wickmayer), który odbędzie się 6-7 lutego w Bydgoszczy. Zgłoszenia do 1 lutego.

amatorski tenis polski
Szukana fraza
Wybierz kategorię
atp
Data dodania newsa:
od:
do:
atp