Napisz do nas!Oficjalna witryna internetowa amatorskiego tenisa polskiego  
   
  atp - O nasatp - Newsyatp - Kalendarzatp - Rankingiatp - Zawodnicyatp - Turniejeatp - Ośrodki tenisoweatp - Pliki do pobraniaatp - O nas  
 
Szukaj w atp Newsy Zawodnicy Turnieje atp - Sponsorzyatp - Partnerzyatp - Patroni Medialni
 
 
 
 
Nic nie zginęło - newsletter nr 46/2009
11.11.2009, 23:39

Nic nie zginęło - newsletter nr 46/2009

Turniej Masters Cup Podkarpackiej Akademii Tenisowej w Rzeszowie miał się pierwotnie odbyć trzy tygodnie wcześniej, ale łatwiej zapanować nad kapryśnym serwisem niż siłami przyrody. A że w przyrodzie nic nie ginie…
Nic nie zginęło zwłaszcza Beniaminowi Budziakowi, zwycięzcy kategorii open. Aby zająć pierwszą lokatę – najpierw w grupie, a potem w turnieju – musiał dwukrotnie spotkać się z Wojciechem Sawickim. Za pierwszym razem wygrał 6:3, 6:1, za drugim wynik był odwrotny. No, nie całkiem – miejscami zamienili się nie zawodnicy, lecz sety – 6:1, 6:3.
Do podobnej sytuacji doszło także wśród 45-latków. Różnica jednak taka, że w pojedynku grupowym Dariusz Gąbka nieźle namęczył się z Tomaszem Wawrzyniakiem 7:5, 7:5, natomiast w finale pokonał go 6:2, 6:2. Istotny wpływ na rezultat rewanżu miały półfinały, które zakończyły się zgodnie po 6:4 w trzecim secie – Gąbka wygrał z Aleksandrem Torem, a Wawrzyniak z Janem Papierzem.

Jak zwykle
Na kortach Orła Warszawa, jak zwykle, jeden weekend i dwa turnieje. Co by się nie działo za bramą, miksty zawsze zdążą dokończyć zawody. Tym razem niepokonani okazali się Monika Flis i Marek Szamocki, którzy do zwycięstw grupowych i półfinału dołożyli finałowe 6:2 z Elżbietą i Januszem Bauciami.
A singliści – tradycyjnie – nie zdążyli. Do finału awansowali Marcin Żebrowski i Andrzej Benowski, którzy będą musieli znaleźć w kalendarzu jakieś wolne popołudnie.

Z bliska i daleka
Jaką mamy ostatnio pogodę, każdy widzi. Nawet na kort trudno się zebrać. Ale nie dzieciom – im aura nigdy nie jest straszna. W cyklicznym Prince Cup w Sporteum Tennis & Ski wystąpiło tym razem 35 najmłodszych graczy – i z najbliższego sąsiedztwa, i z naprawdę daleka.
Najdłuższą drogę do zwycięstwa musiał pokonać Filip Kolasiński, bo kategoria urodzonych w latach 1999-2000 była najliczniej obsadzona. W pozostałych najlepiej spisali się Marysia Witkowska i Oskar Kwitek (1996-1998) oraz Piotruś Strzałkowski (2001-2002). Ale nikomu nie było przykro, nawet pokonanym. Wszyscy uczestnicy zawodów wrócili bowiem do domu z pamiątkowymi dyplomami.
A kto miał bliżej na Ursynów, ten wybrał się na Turniej Halloweenowy na kortach Szkoły Tenisa Tie Break. Najwięcej potrafią już Weronika Cisek i Robert Raptis (kat. do 12 lat) oraz Emilka Kaniewska (do 10).

Uwaga, zmiana!

Konsultacje w sprawie propozycji ewentualnych zmian i nowości w programie „atp – gram, bo lubię” odbędą się 18 listopada o godz. 11.00 w Poznaniu – Kortowo Tennis Center, ul. Kotowo 62 i 20 listopada o godz. 12.00
w Warszawie – ST Tie Break, ul. Rosoła 19. Za zmiany przepraszamy, ale są one niezależne od spółki. Poza tym zawsze warto zajrzeć na www.atp.org.pl.

amatorski tenis polski
KIA Soul Open 2010 - ZAPISZ SIĘ
Gala atp - wyniki
Liga atp
Komunikaty ITF
Szukana fraza
Wybierz kategorię
atp
Data dodania newsa:
od:
do:
atp